środa, 22 maja 2013

Zabawa


Ponieważ dawno nie było porządnego postu, a i komentarzy nikt nie miał okazji wysłać, wymyśliłam zabawę.  Polega ona na tym by każdy w komentarzu napisał czym jest dla niego fantasy. Celem zabawy będzie stwierdzenie ile osób zagląda na bloga i ile potrafi samodzielnie umieszczać komentarze. 
Każda odpowiedź (nawet najgłębsza i taka, która wydaje się najbardziej oczywista) będzie dobra. Do zabawy zachęcam nie tylko klubowiczów, ale i osoby które blog jedynie obserwują. Komentować może każdy. Byłoby miło gdyby odpowiedzi się nie powtarzały i by uczestnicy się podpisywali.

Dziękuje za uwagę i mam nadzieję, że nikt nie przejdzie obok tego obojętnie i że nikogo nie uraziłam umieszczając tu post/notkę bez konsultacji z resztą. 


Sanako

poniedziałek, 13 maja 2013

"Noc w bibliotece"


Organizujemy "Noc w bibliotece" dla naszych klubowiczów!

17 maja o 20.00 spotkanie w szkolnej bibliotece.

Oglądamy filmy fantasy!

Zapraszam!!!! :)


 
Leona
 

sobota, 6 kwietnia 2013

Spotkanie z Panem Dariuszem Domagalskim - czyli czego się dowiedzieliśmy.


Do tej pory napisał siedem książek. Ósma ma niedługo pojawić się w księgarniach. Zaczął pisać, gdy miał 7-8 lat. Chciał zostać pisarzem. Fantastyka to coś, na czym się wychował. Jest to fajna lektura. Z czasem zrozumiał, że czasem nawet romans może być ciekawie napisany i obecnie czyta nie tylko fantasy. Z początku pisał krótkie opowiadania. Z wykształcenia ekonomista. Po studiach zaczął pisać na poważnie.

Próbował połączyć fantastykę z historią. Kocha książki. Wierzy w przeznaczenie.

 
Zdjęcie

Próbował pisać, nie zniechęcając się, póki jego książki nie zaczęły się dobrze się sprzedawać. Teraz jednak niekiedy się zniechęca. Twierdzi, że pisarz to takie zwierzę które będzie pisało choćby dla trzech osób. 

Kibicuje rycerzom, ale sam nie należy do żadnego bractwa. Czasem zdarza mu się założyć zbroję, choć nie posiada własnej. Ma własny miecz. W jego domu żyrandol jest pocięty, ponieważ ćwiczy na sobie to, co pisze. 
 

Zdjęcie
 
Twierdzi, że mimo rozwoju techniki książki przetrwają. W dzieciństwie często przesiadywał w bibliotece i wie, że nic nie zastąpi kontaktu z papierową książką. A rynek podzieli się, pół na pół, między e-booki i książki papierowe. 
Podoba mu się krytyka literacka taka, jaka była dawniej, gdy na temat literatury wypowiadało się wykształcone grono krytyków, którzy mieli pojęcie o tym, co mówią. Obecnie nie czyta recenzji. Zniechęcił się, oburzony na recenzję (pozytywną zresztą), której autorka dowiodła nieznajomości tematu, gdyż zapytała o pochodzenie tytułu "Charem", podczas gdy w książce jest to kilkakrotnie podane. Poza tym zawsze można było sobie sprawdzić, choćby w Google, i domyślić się, w jakim kontekście to słowo zostało użyte. Czuł złość, gdy ktoś mu mówił, co zrobił złego i co powinien zrobić.

Jego marzeniem było opisać bitwę pod Grunwaldem. Twierdzi, że mało wiemy o polskich rycerzach i dlatego chciał o nich pisać. Nie inspirował się Sienkiewiczem, bo tak by się nie dało. Chciał wszystko inaczej przedstawić.  
Ze wszystkich książek najciężej pisało mu się "Charem".  Łatwiej przychodzi mu opisanie stroju kobiety w średniowieczu niż żyjącej współcześnie. Podobnie, lepiej przedstawiłby nam szczegółowy obraz konia niż samochodu. Zarówno do fantastyki jak i do powieści s-f musiał zebrać dużo materiałów. 
Ma trzy tygodnie do miesiąca, by poprawić wszystkie błędy w swoich książkach. 

Najciężej jest napisać pierwsze zdanie, ponieważ musi ono przykuć uwagę. 

To, że ktoś nie zna do perfekcji polskiej ortografii, itp., nie znaczy, że nie może zostać pisarzem. Od tego jest korekta, by poprawiać. 

Korekta to bardzo trudne zadanie. Czasem podczas niej opis, np przechodzenia przez bramę, który początkowo zajmował cała stronę, może zostać zredukowany do jednego czy dwóch zdań. Koniec jest najważniejszy i gdy zaczyna pisanie, wie już, do czego akcja będzie zmierzać, ale nie robi sobie żadnych planów i idzie na żywioł. Lubi sam siebie zaskakiwać. Nie ma sentymentu do swoich postaci. Traktuje je jak narzędzia, które mają mu pomóc przekazać jakąś myśl. 


 
Tytuły wymyśla spontanicznie. Czasem dopiero po napisaniu książki. W jednym przypadku zainspirował go tekst piosenki, który, na jego szczęście, pasował do samej książki. 
Satysfakcję z pracy ma dopiero wtedy,  gdy trafi do niego egzemplarz autorski. 

Pisząc, siedzi przy komputerze regularnie od 3 do 4 godzin. 
Czasem zdanie, nad którym się męczył pół godziny, jest lepsze niż strona pisana pod natchnieniem, która z czasem okazuje się do kitu.  

Nie boi się, że zabraknie mu pomysłów. Jeśli ktoś mu ukradnie jeden, to ma zawsze kolejny. 

Każde imię w jego książce musi coś znaczyć. Niełatwo się utrzymać z pisarstwa. Trzy lata temu pracował i pisał. Teraz utrzymuje się tylko z pisania, ale,  ponieważ coraz mniej ludzi kupuje jego książki, zaczyna się rozglądać za dodatkowym źródłem dochodów. Wszyscy twórcy narzekają na zmniejszenie się zarobków. 


 
"Silenium Universum" jest pesymistyczną wizją apokalipsy. Nawiązuje do wierzeń gnostyków, którzy uważali, że Bóg stworzył świat, ale nie człowieka. Człowieka stworzył upadły bóg, przez co człowiek jest dziełem niedoskonałym.

Spytany, czy uważa, że średniowiecze jest krokiem wstecz w stosunku do antyku, zaprzecza. Twierdzi, że jest dokładnie na odwrót.
Rycerze przypominają mu współczesnych kiboli, mimo to w powieściach gloryfikuje ich. Twierdzi, że byli takimi samymi ludźmi jak my. Nie byli ani dobrzy ani źli. Znali kodeks rycerski, ale nie zawsze sztywno się go trzymali. Wspomina, że rycerze przypominali współczesne oddziały specjalne. Niektórzy byli w stanie przepłynąć rzekę wpław ubrani w pełną zbroje. 
Wypowiedział się na temat naszego pomysłu ze wspólnym pisaniem opowiadania. Uważa, że trudno by to wypaliło, chyba że jedna osoba, podsuwałaby pomysły, a druga pisała. Rzecz w tym, że każdy człowiek ma inną wyobraźnię, inwencję twórczą, emocjonalność. 
Fantasy jest jednym z najtrudniejszych gatunków literatury. Wymaga sporej wiedzy historycznej. Należy się skupić na sposobie walki. 
 
 
Zdjęcie

Zdjęcie
Przygotowały: Szira i Sanako
 

czwartek, 4 kwietnia 2013

Spotkanie z Dariuszem Domagalskim - Zdjęcia


Tego roku w Dniu Wagarowicza członkowie naszego klubu mieli konkretny powód by nie iść na lekcje. Naszą szkołę odwiedził zawodowy pisarz,Pan Dariusz Domagalski, który znany jest z  tego, że w swej twórczości łączy fantasy z powieścią historyczną.
 
 
Oprócz naszych klubowiczów na spotkaniu stawili się również oczytani uczniowie klas średnich. Razem z nauczycielami zarzucaliśmy naszego gościa gradem mniej lub bardziej ciekawych pytań. 
 
 

 
Niech te znudzone miny was nie zmylą. My naprawdę słuchaliśmy!
Po prostu został uchwycony moment, w którym była mowa o aspektach historycznych, a te nie wszystkich porywały.
 
 

 
Na dowód  tego, że uważaliśmy mamy zapiski ze spotkania, które przedstawimy w kolejnej notce.

 

 
 
 
 
Zdjęcie


Notkę (prócz zdjęć) przygotowała Sanako

sobota, 22 grudnia 2012

Spotkanie z Panem Rafałem Kosikiem.







Działający od października  szkolny Klub Miłośników Literatury Fantasy "Repton" doczekał się wspólnego zdjęcia z Panem Rafałem Kosikiem; otrzymaliśmy autografy, dedykacje w książkach oraz podpis pod naszym szkolnym logo. 


 









W piątek 7 grudnia mieliśmy możliwość spotkania z autorem książek dla dzieci, młodzieży i dorosłych, panem Rafałem Kosikiem. Pisarzem z gatunku science-fiction. Rafał Kosik jest autorem serii dla dzieci i młodzieży 10 książek „Felix, Net i Nika” oraz dla starszych czytelników „Vertical”, „Mars” , „Kameleon” oraz licznych zbiór opowiadań, m.in. „Obywatel, który się zawiesił”,
   Pan Rafał jest pracoholikiem, co wiele razy powtarzał. Kiedy skończy pisać jedną część zaraz zabiera się za kolejną, chociaż planował odpocząć, gdyż pomysły same mu od razu przychodzą do głowy. Czy to podczas urlopu w górach, czy podczas wyjazdu do Nowego Jorku. Opowiadał nam, jak to zamiast zwiedzać to piękne miasto, chciał siedzieć i pisać kolejne przygody. Wiele pomysłów bierze z tego co go otacza, czego doświadcza. Główni bohaterowie są całkowicie wymyśleni przez autora, imiona tak dobrał tak aby nie było dzieci, które miały by nieprzyjemności z powodu podobieństw w szkole. Dlatego Feliks, jego bohater jest przez x na końcu co sam zaznacza, kiedy się przedstawia- FELIX. Jedyną prawdziwą postacią jest pies autora, Caban, w książce i w filmie. Każda z książek tworzy osobne opowieści, z wyjątkiem 9 i 10 części gdzie pan Rafał się rozpisał jak mówi jego żona- redaktorka , wydawca i menadżer.
  Rafał Kosik nie tylko pisze książki, ale je również opracowuje graficznie; projekt, ilustracje oraz okładka są jego dziełem.
   W pierwszej części Felixa, Neta i Niki oraz Gangu Niewidzialnych Ludzi Kosik o głównych bohaterach pisał „dzieci.” Po pewnym czasie wprowadził jednak poprawki i pisał
o nich przyjaciele, ponieważ trzynastolatkowi to już młodsza młodzież.
28 września odbyła się premiera sfilmowanej części "Felixa, Neta i Niki oraz Teoretycznie Możliwej Katastrofy”. Opowiada ona o przygodach przyjaciół w Milo. Pierwowzorem tego miejsca jest latarnia morska Stilo wraz z okalającym ją lasem. Pan Rafał również wykorzystał
Władysławowo i Łebę w swoich opowiadaniach.
„Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi”, a także „Teoretycznie Możliwa Katastrofa” są to książki roku 2005 nominowane przez IBBY. Książka „Felix, Net i Nika oraz Pałac snów” otrzymała nominację ksiązki roku 2007 Polskiej Sekcji IBBY.  „Felix, Net im Nika oraz Pułapka Nieśmiertelności” otrzymała nagrodę Mały Dong „Dziecięcy Bestseller roku 2007” przyznawanej przez Polską Sekcję IBBY.
Wspólne zdjęcie uczniów z gimnazjum oraz ze szkoły średniej zakończyło nasze spotkanie.
 
                                                                         Anna Kaleta

wtorek, 18 grudnia 2012

„Zwiadowcy Ruiny Gorlanu” - Johna Flanagan





Książka Johna Flanagan „Zwiadowcy Ruiny Gorlanu” zafascynowała mnie piękną okładką, na której znajduje się tytuł napisany interesującą czcionką, łucznicze strzały i jeden ze zwiadowców. Najprawdopodobniej główny bohater o imieniu Will.
Młody Will jest sierotą, który niczego tak w życiu nie pragnie, jak zostać rycerzem. Kiedy jednak nadchodzi dzień, w którym mistrzowie szkół wybierają czeladników, zostaje odrzucony jako osoba zbyt małego wzrostu. O ile jednak nie nadaje się na rycerza ani poskramiacza koni (druga profesja jaką chciał  wybrać), zainteresowanie niewysoką osobą Willa wykazuje tajemniczy Halt, członek jeszcze bardziej tajemniczej grupy Zwiadowców. Przynależność do nich okazuje się czymś całkowicie innym niż to, czego Will się spodziewał i to czego pragnął, ale w czasach, kiedy nad Królestwem gromadzą się ciemne chmury, a upiory wojny czają się tuż za rogiem, będzie mógł udowodnić, ile jest wart i rozsławić swoje imię. Jego na początku złośliwy współlokator z sierocińca Horace, z którym często się bił, później zostaje jego przyjacielem.
Powieść ta jest niewiarygodnie wciągająca, nie sposób się od niej oderwać, nie brak także momentów od których włosy dęba stają. Czcionka jaką książka została napisana nie męczy oczu, jest przyjemna dzięki czemu szybko się czyta. Tom 1 jest super, lecz następne są jeszcze lepsze. Lekturę polecam czytelnikom  literatury fantasy oraz  osobom lubiącym niebezpieczeństwa, ceniącym odwagę oraz przyjaźń.

 LOLLEK











"Ostatnie życzenie" Andrzeja Sapkowskiego


           

 Ostatnio przeczytałam bardzo interesującą książkę. Był to zbiór opowiadań Andrzeja Sapkowskiego pod tytułem „Ostatnie życzenie”, stanowiący wstęp do cyklu o wiedźminie Geralcie. Został wydany przez Niezależną Oficynę Wydawniczą NOWA w 1993 roku, a wydanie drugie w roku 2003. Składał się z historii przewodniej „Głos rozsądku”, która została przerwana innymi. Niektóre z opowieści ukazały się wcześniej w czasopiśmie „Fantastyka”.
          Akcja powieści toczy się w średniowieczu, głównie w miastach i wsiach, które przejazdem odwiedza wiedźmin. Niektóre z wydarzeń mają miejsce na zamku. Inne w świątyni bogini Melitele. Głównym bohaterem jest wiedźmin Geralt.
         Dzięki autorowi dowiadujemy się jak wygląda wiedźmiński fach. Zabiera nas do fantastycznego świata, przepełnionego fascynującymi stworzeniami. Pokazuje w jaki sposób funkcjonuje tamtejsze życie. Odkrywa przed nami tragiczny los córki króla Foltesta, która umiera wkrótce po narodzeniu. Przedstawia również obraz przyjaźni między Geraltem, a bardem Jaskrem.
            Andrzej Sapkowski uchyla także rąbka tajemnicy na temat spotkania Geralta z jego prawdziwa miłością – czarodziejką Yennefer. Również w tej części  znajdujemy  jeden z najpiękniejszych cytatów odnośnie tego uczucia. Tom „Ostatnie życzenie” kończy się wizją śmierci głównego bohatera.
          Styl pisania Andrzeja Sapkowskiego jest niepowtarzalny. Stworzony przez niego świat wciąga już od pierwszej strony i nawet po zamknięciu książki nie pozwala o sobie zapomnieć. Sapkowski nie boi się wzniosłych słów. Do tego dochodzi ironiczny humor, który często pojawia się w dialogach i zabawa frazeologizmami. Czerpiąc garściami z mitologii i baśni, autor pokazuje jednocześnie zwykłe ludzkie problemy i moralne dylematy.
           Między innymi od książki fantastycznej Andrzeja Sapkowskiego rozpoczęła się moja przygoda z tym gatunkiem. To jedna z takich książek, do której się powraca.   Autor tego zbioru opowiadań jest absolutnym geniuszem. Myślę, że każdy zwolennik tego gatunku powinien przeczytać tę książkę. Na pewno jest ona godna polecenia.

Myosotis